“Niedościgły przykład miłości do Kościoła”. Bp Socha modlił się w Warszawie o beatyfikację Prymasa Wyszyńskiego

Pod przewodnictwem bp. Pawła Sochy, seniora z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej 27 marca w Archikatedrze Warszawskiej modlono się o owoce beatyfikacji Prymasa Stefana Wyszyńskiego.

Bp Michał Janocha witając gościa podkreślił, że jest on świadkiem, który znał osobiście Sługę Bożego. – Został wyświęcony na kapłana, kiedy mnie jeszcze nie było na świecie a biskupem niemal pół wieku temu – przypomniał biskup pomocniczy Archidiecezji Warszawskiej.

Bp Socha potwierdził, że w 1973 r. Prymas Wyszyński przyjął jego consensus czyli zgodę na mianowanie go biskupem pomocniczym nowoutworzonej diecezji gorzowskiej. – Pod przewodnictwem sługi Bożego uczestniczyłem w obradach Konferencji Episkopatu Polski przez 7 lat, dlatego kard. Stefan Wyszyński jest dla mnie wielkim autorytetem duchowym, niedościgłym przykładem miłości do Kościoła, do Matki Bożej, do Ojczyzny; po prostu świętym – mówił bp Socha.

W swoim kazaniu odniósł się do tematu “Prymas Wyszyński a Ziemie Zachodnie i Północne”, o którym mówił, że jest mu znany “bardziej z doświadczenia niż z książkowych opracowań”. Prymas był pełnoprawnym ordynariuszem dla pięciu administracji apostolskich erygowanych w 1945 r. w Gorzowie Wielkopolskim, Gdańsku, Olsztynie, Opolu i Wrocławiu. W jego imieniu posługę duszpasterską i administracyjną na tych terenach pełnili ustanowieni przez niego administratorzy.

O swojej odpowiedzialności Prymas Wyszyński mówił wizytując Ziemie Nadodrzańskie: “motyw zasadniczy, dla którego tu jestem: jestem przed Bogiem, Kościołem i Ojcem Świętym odpowiedzialny za waszą drogę do Boga, jestem właściwym waszym ordynariuszem. Stolica Święta zleciła mi opiekę nad Ziemiami Zachodnimi Polski. Nie tylko miłość chrześcijańska, ale i sprawiedliwość każe mi tu być” – przypomniał słowa Prymasa bp Socha.

Mówiąc o roli Kościoła na tych terenach wspomniał , że kard. Wyszyński podkeślał, iż “Kościół zrozumiał tę dziejową chwilę dla siebie i katolicką rację stanu w polskiej racji stanu i dlatego od początku Kościół stał się duchem ożywczym dla pracy na Ziemiach Zachodnich”. “Kościół mówi ludowi tutaj pracującemu o rządach Boga nad narodami. Kościół wzbudza wiarę w sprawiedliwość Bożą nad narodami. Kościół wzbudza miłość do ziemi i nakazuje czynić ją sobie poddaną. Kościół uszlachetnia pracę ludzką i budzi sumienność” – cytował Prymasa Wyszyńskiego.

Zdaniem bp. Sochy znamienny jest też fakt, że nominacja na kardynała zastała Prymasa Wyszyńskiego 29 listopada 1952 roku w czasie wizyty duszpasterskiej w Szczecinie.

Uwieńczeniem pracy Prymasa Wyszyńskiego na Ziemiach Zachodnich było ustanowienie przez papieża nowych diecezji z dotychczasowych administracji apostolskich z dniem 28 czerwca 1972. Troską Prymasa było, aby te ziemie miały własne stałe struktury kościelne.

Po 1972 r. nadal odwiedzał te diecezje, ale już okazjonalnie np. przy okazji jubileuszy czy święceń biskupich. Było dla niego wielką radością, że jak wulkan zdynamizowały się organizacje katolickie, podwoiła się liczba powołań do seminariów a życie religijne bardzo się ożywiło – opowiadał biskup senior z obecnej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.

Podkreślał, że Prymas Wyszyński broniąc prawa Kościoła do pracy duszpasterzy i decydowania o mianowaniu ich na urzędy kościelne a także troszcząc się o ustanowienie stałych struktur na Ziemiach Zachodnich chciał służyć samemu Bogu, zgodnie z zawołaniem biskupim Soli Deo a Matce Jasnogórskiej powierzał wszystkie trudne sprawy.

Za miesiąc, 28 kwietnia br o godz. 19.00 Mszy św. o owoce beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia będzie przewodniczył w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.

awo/archwwa.pl